Nocne wysadzanie PKP Ursus

Ursus donice

Wkurza mnie narzekanie. Mam dość chodzenia na debaty, bo ostatnio z każdej wychodzę z wrażeniem, że jest źle i będzie tylko gorzej. Bardziej interesuje mnie to, co mogę zrobić własnymi rękami. Poza działaniem systemowym – również mikrointerwencje. Wraz z grupą znajomych zabraliśmy się w zeszłym tygodniu za PKP Ursus. Na środkowym peronie stacji rosły kiedyś drzewa, teraz zostały tylko ścięte pnie i puste donice. Kupiliśmy ziemię, kwiaty i bez pytania o zgodę i zastanawiania się, czy wolno (chociaż chyba trudno na nasze działania znaleźć jakiś paragraf), obsadziliśmy kawałek peronu. Teraz przemykam przez Ursus z butelkami i podlewam. Wrócimy po zimnej zośce. Wcale nie mieszkamy w smutnym mieście!

20130417_075013

IMG_6467

IMG_6478

IMG_6582

IMG_6487

IMG_6486

IMG_6584

IMG_6488

IMG_6585

Reklamy

5 Comments

    1. wszystko pięknie i w ogóle… tylko, że kwiaty razem z donicami szlak raczył trafić i już ich nie ma na peronie… stan na 6 czerwca:-/
      Pozdrowienia z Ursusa
      MG

      1. Ale jak to? :( wczoraj po południu jeszcze stały… patrzyłeś na wszystkie donice? bo jakiś czas temu zabrali dwie puste, a byłam na peronie wczoraj o 15:30 i reszta była.

        No ale chyba czas powalczyć bardziej oficjalnymi kanałami.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s