Archiwum | DIY RSS feed for this section

Tulipany w doniczce

30 Wrz

Czy można samemu uzyskać kwitnące tulipany czy narcyzy w doniczce? Tak, ale trzeba wiedzieć co robić, żeby nie otrzymać doniczki pełnej liści. W ogrodzie tulipany sadzimy jesienią, we wrześniu i październiku, żeby cebule miały czas ukorzenić się i przejść jaryzarcję, czyli procesy zachodzące pod wpływem niskich temperatur, bez których u niektórych roślin niemożliwe jest wytwarzanie kwiatów. Podobne warunki trzeba więc zapewnić tulipanom sadzonym w doniczkach.

W tym roku postanowiłam przeprowadzić eksperyment doniczkowy, żeby móc stworzyć własną kompozycję i obserwować wypuszczanie liści i pąków.

Potrzebne materiały: keramzyt, ziemia uniwersalna, cebule tulipanów, narcyzów, krokusów itp., duża doniczka z podstawką.

Na dno doniczki sypiemy warstwę keramzytu – kruszywa, dzięki któremu doniczka będzie miała dobry drenaż i woda nie będzie stała na dnie.

IMG_0323

Następnie sypiemy kilkucentymetrową warstwę ziemi. Cebule możemy sadzić warstwami – w ten sposób w doniczce zmieści nam się więcej kwiatów. Cebule sadzimy na głębokości równej mniej więcej trzykrotnej ich wysokości. Poniżej bardzo fachowy :) rysunek poglądowy:

img551

Cebule sadzimy zawsze „piętką”, czyli skróconą łodygą, z której wyrastają korzenie, do dołu, a ostrym końcem do góry. Najgłębiej sadzimy największe cebule – w moim przypadku są to narcyzy:

IMG_0327

Przysypujemy je ziemią. Kolejną warstwę można ułożyć z cebul tulipanów. Sadzimy je płaską stroną w kierunku brzegu donicy, w ten sposób największy liść będzie wystawał poza doniczkę, a nie zajmował miejsce w środku:

IMG_0329

Przysypujemy cebule ziemią i układamy kolejną warstwę z najmniejszych cebul. Ja wsadziłam szafirki oraz przybyszowe cebule hiacynta, którego zasuszyłam po przekwitnięciu na wiosnę.

IMG_0335

Całość zasypujemy ziemią, delikatnie ugniatamy i podlewamy. Doniczka musi stać przez kilka tygodni w chłodzie, żeby cebulki mogły się ukorzenić. Najlepiej więc trzymać ją na zewnątrz albo w chłodnym pomieszczeniu (poniżej 10 stopni Celsjusza). Podlewamy tak, żeby ziemia była wilgotna, ale nie przesiąknięta wodą. Kiedy nadejdą mrozy, doniczkę trzeba zabezpieczyć – można wstawić ją do kartonu ze styropianem lub gazetami bądź porządnie owinąć jutowym workiem i zostawić na balkonie. Doniczkę w styczniu-lutym możemy wnieść do mieszkania i postawić w jasnym miejscu bądź poczekać, aż zakwitnie na balkonie czy tarasie na wiosnę.

Jak zrobić samopodlewającą się doniczkę

10 Kwi

Dziś o tym, jak zrobić coś prawie z niczego i przy okazji jak zminimalizować ryzyko ususzenia naszych domowych upraw. Do zrobienia „samopodlewającej” się doniczki wystarczy nam:

– butelka PET

– pasek bawełnianej szmatki/kawałek sznurka.

IMG_6361

Butelkę przecinamy na dwie części, a w korku wiertarką lub rozgrzanym gwoździem robimy otwór. Dobrze jest również zrobić kilka otworów blisko szyjki butelki, żeby nadmiar wody mógł wypływać. Następnie przewlekamy przez otwór szmatkę/sznurek z supłem zawiązanym na końcu, tak żeby supeł został wewnątrz korka, w górnej części butelki, a drugi koniec wisiał swobodnie.

IMG_6364

Teraz wystarczy tylko włożyć górną część butelki w dolną, do górnej nasypać ziemi, a do dolnej nalać tyle wody, żeby koniec szmatki był w niej zanurzony. Ważne, żeby korek nie był zanurzony w wodzie, bo wtedy w doniczce będzie za mokro. I już można siać/sadzić. W mojej doniczce wsadziłam cukinię odmiany ‚Goldena’. Jak wykiełkuje i podrośnie, przesadzę ją do dużej donicy, a w połowie maja wystawię na balkon.

IMG_6367