Archiwum | Kwiaty RSS feed for this section

Ogród sezonowy w Muzeum Warszawskiej Pragi

26 Lip

IMG_4009

W maju zaprojektowałam i zbudowałam sezonowy ogród dla Muzeum Warszawskiej Pragi przy Targowej. Zieleń w skrzynkach ożywia dziedziniec i taras Muzeum. W mini-ogrodzie posadzone zostały tradycyjne gatunki jednorocznych kwiatów – m.in. nagietki, kosmosy (czyli warszawianki), aksamitki, lwie paszcze, lewkonie, lilie. Są też poziomki i jedna truskawka do podjadania, mięta, budleja i dużo lawendy, do której zlatują się trzmiele z całej okolicy. Muzeum można odwiedzać od wtorku do piątku między 12 a 20 – ekspozycja jest w budowie (otwarcie we wrześniu), ale można obejrzeć na przykład odrestaurowane i nowe budynki – i ogród.

Projekt i realizacja: Iga Kołodziej (Mint&Lavender)
Pomoc produkcyjna: Ewa Adamczyk

IMG_4010

IMG_4087

IMG_4019

IMG_4083

IMG_4004

IMG_3985

IMG_4017

IMG_4008

IMG_4118

IMG_4117

IMAG0884

IMAG0864

IMAG0868

IMG_4084

IMG_40091

Reklamy

Tulipany w doniczce

30 Wrz

Czy można samemu uzyskać kwitnące tulipany czy narcyzy w doniczce? Tak, ale trzeba wiedzieć co robić, żeby nie otrzymać doniczki pełnej liści. W ogrodzie tulipany sadzimy jesienią, we wrześniu i październiku, żeby cebule miały czas ukorzenić się i przejść jaryzarcję, czyli procesy zachodzące pod wpływem niskich temperatur, bez których u niektórych roślin niemożliwe jest wytwarzanie kwiatów. Podobne warunki trzeba więc zapewnić tulipanom sadzonym w doniczkach.

W tym roku postanowiłam przeprowadzić eksperyment doniczkowy, żeby móc stworzyć własną kompozycję i obserwować wypuszczanie liści i pąków.

Potrzebne materiały: keramzyt, ziemia uniwersalna, cebule tulipanów, narcyzów, krokusów itp., duża doniczka z podstawką.

Na dno doniczki sypiemy warstwę keramzytu – kruszywa, dzięki któremu doniczka będzie miała dobry drenaż i woda nie będzie stała na dnie.

IMG_0323

Następnie sypiemy kilkucentymetrową warstwę ziemi. Cebule możemy sadzić warstwami – w ten sposób w doniczce zmieści nam się więcej kwiatów. Cebule sadzimy na głębokości równej mniej więcej trzykrotnej ich wysokości. Poniżej bardzo fachowy :) rysunek poglądowy:

img551

Cebule sadzimy zawsze „piętką”, czyli skróconą łodygą, z której wyrastają korzenie, do dołu, a ostrym końcem do góry. Najgłębiej sadzimy największe cebule – w moim przypadku są to narcyzy:

IMG_0327

Przysypujemy je ziemią. Kolejną warstwę można ułożyć z cebul tulipanów. Sadzimy je płaską stroną w kierunku brzegu donicy, w ten sposób największy liść będzie wystawał poza doniczkę, a nie zajmował miejsce w środku:

IMG_0329

Przysypujemy cebule ziemią i układamy kolejną warstwę z najmniejszych cebul. Ja wsadziłam szafirki oraz przybyszowe cebule hiacynta, którego zasuszyłam po przekwitnięciu na wiosnę.

IMG_0335

Całość zasypujemy ziemią, delikatnie ugniatamy i podlewamy. Doniczka musi stać przez kilka tygodni w chłodzie, żeby cebulki mogły się ukorzenić. Najlepiej więc trzymać ją na zewnątrz albo w chłodnym pomieszczeniu (poniżej 10 stopni Celsjusza). Podlewamy tak, żeby ziemia była wilgotna, ale nie przesiąknięta wodą. Kiedy nadejdą mrozy, doniczkę trzeba zabezpieczyć – można wstawić ją do kartonu ze styropianem lub gazetami bądź porządnie owinąć jutowym workiem i zostawić na balkonie. Doniczkę w styczniu-lutym możemy wnieść do mieszkania i postawić w jasnym miejscu bądź poczekać, aż zakwitnie na balkonie czy tarasie na wiosnę.

Hortensje

2 Wrz

IMG_9876

Ogród wygląda już dość jesiennie. Przez suszę trawa zbrązowiała, a rośliny powoli zaczynają przekwitać i się przebarwiać. Dzięki łagodnej zimie w tym roku hortensje ogrodowe nie przemarzły i mają zaskakująco dużo kwiatów. Wolę hortensje bukietowe – mają bardziej swobodny pokrój i są odporne na mróz. W ogrodzie mamy niezły miks – oprócz hortensji kupionych w sklepach ogrodniczych czy u szkółkarzy jest na przykład hortensja, którą kupiłam kilka lat temu w środku zimy w Tesco – ktoś zostawił ją na dziale spożywczym, więc zrobiło mi się jej szkoda i postanowiłam ją uwolnić ;) Hortensja bukietowa ‚Limelight’ była z kolei kupiona u pani, która zyski ze sprzedaży roślin przeznaczała na ratowanie bezdomnych kotów. Cały ogród jest taki  – krzewy wyhodowane z sadzonek, roślinne prezenty, duży dąb, który sama wyhodowałam z żołędzia, zasadzonego kiedy miałam kilka lat.

Polecam hortensje do ogrodu, zwłaszcza bukietowe (Hydrangea paniculata) – są dość niekłopotliwe, często pięknie przebarwiają się na jesień, a kiedy spadnie śnieg, zasuszone kwiaty zostają na roślinie.

IMG_9870

Na zdjęciu powyżej hortensja bukietowa ‚Silver Dollar’

IMG_9874

Na zdjęciu powyżej hortensja bukietowa ‚Limelight’

IMG_9873

IMG_9920

IMG_9925

IMG_9871

Jeżówki

28 Czer

IMG_8279

Wpis inspirowany nowymi zakupami – przy okazji służbowej ;) wizyty w centrum ogrodniczym spojrzały na mnie dwie jeżówki (Echinacea purpurea). Kupiłam pomarańczowe odmiany ‚Hot Lava’ i pełną ‚Hot Papaya’ (na zdjęciach poniżej).  To chyba jedna z moich ulubionych roślin. Polecam jeżówki do ogrodu – są odporne i cudownie kwitną, a na rynku jest wiele ciekawych odmian.

W ogrodzie mamy już ‚zwykłe’ różowe jeżówki (te chyba lubię najbardziej) i białe (to prawdopodobnie odmiana ‚White Swan’). Rozsiewają się sam i rosną sobie razem z rudbekią.

IMG_8524

IMG_8523

201107242314

IMG_3492

IMG_3014

Balkon

5 Czer

IMG_8285

Sałata w końcu zaczęła szybciej rosnąć – niedługo pierwsze zbiory. Wygląda na to, że pasuje jej towarzystwo pomidorów. Wzajemne oddziaływanie substancji wydzielanych przez na przykład rośliny różnych gatunków to allelopatia – polecam zgłębić temat, jeśli zechcecie sadzić różne warzywa w tym samym pojemniku.

IMG_8293

Od lewej: burak liściowy ‚Lucullus’ z bratkami, marchewka, buraki ‚Czerwona Kula’:

IMG_8282

Buraki odmiany ‚Egipski’:

IMG_8287

Fasola:

IMG_8288

Mięta-gigant:

IMG_8284

Lawenda, która sama wysiała się w balkonowej skrzynce:

IMG_8301

Goździki, lawenda i groszek pachnący:

IMG_8289

I jeden z nielicznych zakątków bez warzyw:

IMG_8304

A tak kwitnie facelia, niemiłosiernie wygniatana przez kota:

IMG_8305

A na koniec widok na połowę balkonu – żebyście nie myśleli, że mam za dużo miejsca :)

IMG_8292

Pachnące rośliny na balkon

20 Maj

IMG_2857

Po serii wpisów dotyczących ogrodniczej partyzantki, wracam na balkon. Obstawiony doniczkami. Przez żarty rodziny i znajomych zaczęłam nawet z lekkim niepokojem googlać za nośnością balkonu, ale póki co zakładam, że nie powinien się urwać – mamy lekkie doniczki i wcale nie tak dużo ziemi ;)

Odwiedziłam w sobotę targ w Lublinie (jeśli bloga czyta ktoś z Lublina, polecam targ przy ul. Ruskiej – oszalałam i chętnie wykupiłabym WSZYSTKO, jest mnóstwo kwiatów, rozsady warzyw – widziałam nawet sadzonki melona) i przywiozłam do domu trochę roślin.

Jeśli chcecie mieć na balkonie pachnące kwiaty, polecam zwłaszcza goździki, lawendę, heliotrop – sadzonki są do kupienia w sklepach ogrodniczych. Najbardziej lubię „zwykłą” lawendę, lawenda francuska zwykle szybko przestaje kwitnąć i nie przeżywa polskiej zimy. A lawenda wąskolistna kwitnie u mnie do mrozów. I można upiec pyszny chleb z jej kwiatami.

Pachnie też maciejka, rezeda, groszek pachnący – nasiona są do kupienia w sklepach ogrodniczych.

IMG_7135

IMG_1417

IMG_3368

Tak wygląda heliotrop:

201105201776

W większych pojemnikach, odpornych na mróz i zabezpieczonych na zimę, można posadzić niewysokie róże albo pnący wiciokrzew pomorski (nie wszystkie wiciokrzewy pachną, polecam więc ten gatunek). Pachną też nagrzane słońcem zioła, delikatny zapach wydzielają surfinie (nie przepadam za surfiniami, ale uwielbiam odmiany o pełnych kwiatach).

skan851

IMG_1606

A tak wygląda lawenda, zanim zacznie kwitnąć:

IMG_7136

Wiosna w ogrodzie

19 Maj

IMG_7006

IMG_6982

IMG_6976

IMG_7066

IMG_7000

IMG_7036

IMG_7051