Archiwum | Zieleń w mieście RSS feed for this section

Ogród sezonowy w Muzeum Warszawskiej Pragi

26 Lip

IMG_4009

W maju zaprojektowałam i zbudowałam sezonowy ogród dla Muzeum Warszawskiej Pragi przy Targowej. Zieleń w skrzynkach ożywia dziedziniec i taras Muzeum. W mini-ogrodzie posadzone zostały tradycyjne gatunki jednorocznych kwiatów – m.in. nagietki, kosmosy (czyli warszawianki), aksamitki, lwie paszcze, lewkonie, lilie. Są też poziomki i jedna truskawka do podjadania, mięta, budleja i dużo lawendy, do której zlatują się trzmiele z całej okolicy. Muzeum można odwiedzać od wtorku do piątku między 12 a 20 – ekspozycja jest w budowie (otwarcie we wrześniu), ale można obejrzeć na przykład odrestaurowane i nowe budynki – i ogród.

Projekt i realizacja: Iga Kołodziej (Mint&Lavender)
Pomoc produkcyjna: Ewa Adamczyk

IMG_4010

IMG_4087

IMG_4019

IMG_4083

IMG_4004

IMG_3985

IMG_4017

IMG_4008

IMG_4118

IMG_4117

IMAG0884

IMAG0864

IMAG0868

IMG_4084

IMG_40091

Reklamy

Społecznościowy Ogród Królowej Bony na Osiedlu Jazdów

6 Kwi

DSC_3023

Z domków fińskich na warszawskim Jazdowie wyprowadziła się już większość wieloletnich lokatorów, a także organizacje, które wynajmowały domki w lecie 2013. Nieliczne domki pozostają zamieszkane. Niemniej jednak Jazdów wcale nie opustoszał, a wróble ćwierkają, że w tym roku może znowu zapełnić się ludźmi. Co działo się w zeszłym sezonie? Na placu przy ul. Jazdów wybudowano altanę, stół i kwiatowe skrzynki, dzięki projektowi złożonemu w programie Inicjatywa Lokalna. Skwer Dialogu Społecznego był miejscem koncertów, dyskusji i garażowych wyprzedaży. W 2014 domek pod adresem Jazdów 3/12 wynajęło państwomiasto, tworząc swój letni oddział – PM na trawie. W ogrodzie, który przez wiele lat był oczkiem w głowie właściciela domku, stanęła szklarnia, a na grządkach znów posadzono warzywa. W 2015 roku sezon ogrodniczy ruszył tam już w marcu, a społecznościowy Ogród Królowej Bony zaprasza na weekendowe prace na świeżym powietrzu. Do sąsiedniego domku wprowadzili się też pszczelarze działający jako Miejskie Pszczoły. Nie wiadomo co stanie się dalej z Jazdowem, przeprowadzone w 2014 roku konsultacje społeczne pokazały, że mieszkańcy Warszawy są przeciwni zabudowie Jazdowa. Zanim zapadną wielkie decyzje, warto wybrać się na Jazdów, miejscy ogrodnicy mają wobec nadchodzącego sezonu śmiałe plany.

Zajrzyjcie na fanpage Osiedla Jazdów – tam znajdziecie informacje o nadchodzących wydarzeniach ogrodniczych (i nie tylko). A na zachętę trochę zdjęć ze społecznościowego Ogrodu Królowej Bony, założonego na żyznej działce, przez kilkadziesiąt lat nawożonej przez troskliwego jazdowskiego ogrodnika.

A tu można poczytać, co robiłam na Jazdowie przez ostatnie dwa lata.

IMG_20140823_154732

DSC_2423

IMG_3625

DSC_3014

IMG_3637

IMG_20140919_180516

IMG_3640

IMG_3623

IMG_3641

Zdjęcia: Andrzej Górz, Iga Kołodziej

Klunkerkranich – berliński ogród na dachu centrum handlowego

10 Sty

img771

Dobrych kilka dni zajęło mi nauczenie się tej nazwy. Pierwszy raz usłyszałam ją od couchsurfingowego gospodarza, który usłyszawszy, co robię w życiu, zaproponował mi odwiedzenie niezwykłego ogrodu na dachu. Nawiasem mówiąc, za to między innymi uwielbiam couchsurfing – to nie tylko nocleg w obcym mieście, dla mnie to też większe poczucie bezpieczeństwa i przede wszystkim poznawanie ludzi, którzy wskażą ciekawe miejsca, niekoniecznie wymienione w przewodnikach dla turystów. Tak też było ostatnim razem w Berlinie. Jeśli chodzi o miejskie ogrodnictwo, życie zdecydowanie wyprzedza przewodniki :-) Zasiadłam więc do internetu i zanim po raz kolejny zapomniałam nazwę, wynotowałam wskazówki dojazdu.

A trafić wcale nie jest tak prosto. Podobnie jak w przypadku Kensington Roof Garden w Londynie, do tajemniczego berlińskiego ogrodu nie kieruje żaden szyld. Najprościej dojechać jest metrem (linia U7), wysiąść na stacji Rathaus Neukölln i iść Karl-Marx-Straße aż do numeru 66, pod którym mieści się zupełnie zwyczajne centrum handlowe. Trzeba wejść od strony biblioteki, wjechać windą na piąte piętro i dalej przez parking przejść ślimakiem na ostatni poziom, do ogrodu. Skomplikowane? W razie wątpliwości wystarczy chyba podążyć za przemykającymi przez parking ludźmi, bo w ciągu ostatniego sezonu miejsce zdecydowanie nie mogło narzekać na brak gości.

Przed założeniem ogrodu na dachu miały miejsce nieoficjalne imprezy. W 2013 zbudowano drewniany pomost, bar i społeczny ogród o łącznej powierzchni około 1000 metrów kwadratowych. I tak w wyjątkowo ciepły i słoneczny listopadowy dzień piliśmy piwo na dachu z najpiękniejszym widokiem na miasto – i robiliśmy zdjęcia.

Znalazłam też krytyczne głosy – za wstęp na dach pobierana jest opłata [weszliśmy dość wcześnie, wstęp jest chyba płatny od godziny 16], przychodzi coraz więcej ludzi, miejsce straciło trochę z tajemniczego uroku i przestało być tak otwarte. Ja jednak pozostaję pod jego wrażeniem, a poza tym w Berlinie dzieje się tyle, że każdy znajdzie miejsce dla siebie. Choćby położone niedaleko parkingowego baru nieczynne lotnisko Tempelhof, zamienione w wielki, swobodny park z ogrodami warzywnymi i pasami startowymi dla rolkarzy. Podobne miejsca uruchamiają wyobraźnię i przenoszą mnie z powrotem do Warszawy, gdzie wiele pustostanów i nieużytków aż się prosi o tymczasowe zagospodarowanie.

O Klunkerkranich poczytać możecie na stronie internetowej projektu lub fanpage’u na Facebooku.

Polecam też promocję na bilety Simple Express – podróż do Berlina kosztuje mniej niż pociąg do Krakowa ;)

img769

img770

BlaKcThrone

BlaKcThrone

BlaKcThrone

BlaKcThrone

BlaKcThrone

BlaKcThrone

BlaKcThrone

BlaKcThrone

BlaKcThrone

img772

Zdjęcia: Tomek Jałukowicz / Iga Kołodziej

[mój aparat pożarł większość zdjęć – ryzyko wpisane w podróż z nowym analogowym aparatem, którego jeszcze się nie poznało]

Prinzessinnengarten revisited

19 Czer

IMG_2166

W maju dość niespodziewanie, na skutek problemów z samochodem i zmiany planu podróży wylądowałam na jeden dzień w Berlinie. Skorzystałam z okazji i odwiedziłam Prinzessinnengarten, społeczny ogród na Kreuzbergu, w którym byłam w listopadzie zeszłego roku, kiedy było tam już dość jesiennie. Teraz jest zielono, oprócz warzyw, ziół i owoców w ogrodzie rośnie dużo jadalnych chwastów – pokrzywy, komosy czy gwiazdnica rosną między pomidorami i szpinakiem.

IMG_2156

IMG_2167

IMG_2162

IMG_2155

IMG_2164

IMG_2170

IMG_2144

IMG_2148

IMG_2151

IMG_2150

IMG_2172

Czego nie widać na zdjęciach, bo fotografuję głównie rośliny – ogród jest pełen ludzi, którzy przyszli na kawę, warsztaty, albo po prostu spędzić trochę czasu w ogrodzie i być może poszukać inspiracji do własnych warzywnych upraw.

IMG_2161

Pierwsze efekty Dnia Partyzanckiego Sadzenia Tulipanów na Jazdowie

16 Mar

IMG_1055

Na zdjęciu powyżej: narcyzy ‚Tete-a-Tete’

12 października zorganizowałam Dzień Partyzanckiego Sadzenia Tulipanów na Osiedlu Jazdów, włączając się w międzynarodową akcję ruchu Guerrilla Gardening. Posadziliśmy 376 cebul (138 tulipanów, 30 czosnków złocistych, 60 szafirków, 12 hiacyntów, 30 śnieżników, 30 puszkinii, 10 przebiśniegów, 2 czosnki olbrzymie i 64 narcyzy). Wczoraj mimo deszczowej pogody postanowiłam wybrać się na Jazdów, żeby zobaczyć, czy cebule kiełkują. Są! Trzeba poczekać jeszcze trochę na kwiaty, ale już widać, że akcja się udała.

IMG_1058

IMG_1060

IMG_1067

IMG_1048

IMG_1083

Tulipany

IMG_1052

Narcyzy ‚Tete-a-Tete’

IMG_1059

Czosnek olbrzymi

IMG_1075

Puszkinie

IMG_1080

Szafirki i prawdopodobnie śnieżniki

IMG_1064

Czosnek złocisty

IMG_1078

Hiacynt

Kiełki pokazują się też w ogrodzie przy Jazdów 10/6, gdzie cebule sadziło Stowarzyszenie Ptaki Polskie.

IMG_1088

IMG_1090

IMG_1086

 

Prinzessinnengarten

3 Sty

img689

W listopadzie byłam w Berlinie. Udało mi się dotrzeć do ogrodu, o którym do tej pory tylko czytałam, tropiąc artykuły i zdjęcia w internecie. Przyjechałam, zobaczyłam i chcę mieć takie miejsce w Warszawie. Mam tylko dwie ręce i jedną głowę, ale i coraz więcej determinacji. Trzymajcie kciuki, żebym wymyśliła coś do wiosny.

Prinzessinnengarten. Partyzancki, społeczny ogród użytkowy na Kreuzbergu, założony w 2009 roku na opuszczonej działce tuż przy stacji metra Moritzplatz.  Grupa znajomych, sąsiadów i miejskich działaczy uprzątnęła pusty teren i założyła ogród w pojemnikach. Wszystko jest mobilne, na wypadek gdyby ogrodnikom nakazano opuścić teren. Miasto użycza teren i nie ingeruje w działania miejskich ogrodników. W zamian ma tętniącą życiem atrakcję turystyczną i przyjazne miejsce wypoczynku i wspólnej pracy dla mieszkańców. W Prinzessinnengarten są wyznaczone godziny, w czasie których można przyjść i pomóc w pracach ogrodniczych, w zamian otrzymując warzywa. Regularnie działa też kawiarnia używająca wyhodowanych na miejscu roślin, recyklingowy warsztat meblowy, w letnie weekendy organizowane są pchle targi i ciuchowe wymiany. Na zdjęciach trochę listopadowego smutku i błota, ale planuję wrócić tam latem i zobaczyć, jak wygląda ogród w środku sezonu.

img717

img687

img703

img723

img722

img721

img704

img710

img716

img688

img718

img691

img732

img694

img702

img706

img705

img709

img713

img714

img700

img701

img693

img686

img690

img715

Dzień partyzanckiego sadzenia tulipanów na Osiedlu Jazdów

9 Paźdź

partizani

Zainspirowani obchodzonym 12 października międzynarodowym dniem partyzanckiego sadzenia tulipanów, zapoczątkowanym przez ruch Guerrilla Gardening, zapraszamy na warszawskie obchody tego święta.

Październik to odpowiedni czas do sadzenia tulipanów, żonkili, hiacyntów, krokusów i innych wiosennych kwiatów cebulowych. Zróbmy Warszawie wiosenną niespodziankę!

Partyzantka ogrodnicza to działania ogrodnicze na ziemi, która nie należy do nas, w przestrzeni miejskiej, na nieużytkach, zaniedbanych kwietnikach. Miejscy partyzanci ogrodniczy pokojowo wysadzają miasto, pokazując, że wygląd przestrzeni publicznej nie jest im obojętny.

Spotykamy się 12 października o godzinie 12:00 w ogrodzie przy ul. Jazdów 10/6, przed jednym z domków fińskich, którego gospodarzami w ramach projektu Otwarty Jazdów są Stowarzyszenie Ptaki Polskie i kolektyw Sie-Je w mieście. Zapewniamy cebulki tulipanów, narcyzów, hiacyntów, przebiśniegów, krokusów i innych wiosennych kwiatów oraz narzędzia do sadzenia. Zapraszamy również z własnymi cebulkami – im więcej posadzimy, tym piękniej rozkwitnie wiosną Jazdów. Wspólnie zasadzimy cebule w otwartych miejskich przestrzeniach i stworzymy mapę nasadzeń, by móc odtworzyć trasę październikowego spaceru wiosną, gdy kwiaty zakwitną.

Organizatorzy: Mint&Lavender, Sie-Je w Mieście, Osiedle Jazdów

ITGD13_red