Tag Archives: sałata

Raport z buszu

29 Czer

IMG_8551

Pogoda odpowiednia, balkon zarasta zielonym. Dosiałam do donicy „sałatkowej” nową mieszankę, w której jest między innymi pietruszka i pak choi. Pak choi w osiedlowym warzywniaku kosztuje 35 zł/kg, może więc choć raz uprawa balkonowa będzie miała wymiar ekonomiczny :)

Marchewka w końcu się zaokrągla. Pozdrawiam panią ze sklepu ogrodniczego, która powiedziała koleżance, że marchew nie nadaje się do uprawy w skrzynkach…

IMG_8556

Luffa będzie kwitła – kwiaty póki co wyglądają na męskie

IMG_8547

Groszek ma strączki

IMG_8545

Sałata ‚Red Bowl’ rośnie z pomidorami

IMG_8550

Truskawki owocują bez przerwy

IMG_8549

A w dzisiejszych „Wysokich Obcasach”, dodatku do Gazety Wyborczej jest artykuł o balkonowych ogrodnikach. I ja zerkam podejrzliwie znad pomidorków – ale polecam lekturę :)

IMG_8543

Balkon

5 Czer

IMG_8285

Sałata w końcu zaczęła szybciej rosnąć – niedługo pierwsze zbiory. Wygląda na to, że pasuje jej towarzystwo pomidorów. Wzajemne oddziaływanie substancji wydzielanych przez na przykład rośliny różnych gatunków to allelopatia – polecam zgłębić temat, jeśli zechcecie sadzić różne warzywa w tym samym pojemniku.

IMG_8293

Od lewej: burak liściowy ‚Lucullus’ z bratkami, marchewka, buraki ‚Czerwona Kula’:

IMG_8282

Buraki odmiany ‚Egipski’:

IMG_8287

Fasola:

IMG_8288

Mięta-gigant:

IMG_8284

Lawenda, która sama wysiała się w balkonowej skrzynce:

IMG_8301

Goździki, lawenda i groszek pachnący:

IMG_8289

I jeden z nielicznych zakątków bez warzyw:

IMG_8304

A tak kwitnie facelia, niemiłosiernie wygniatana przez kota:

IMG_8305

A na koniec widok na połowę balkonu – żebyście nie myśleli, że mam za dużo miejsca :)

IMG_8292

Rzecz o burakach

15 Maj

IMG_6932

Mam trzy doniczki z burakami. ‚Czerwona Kula’, ‚Egipski’ i burak liściowy ‚Lucullus’. Siałam na głębokość ok. 2 cm, w dość sporej rozstawie, żeby nie trzeba było za bardzo ich przerywać. Nastawiam się raczej na botwinę, niż na zbieranie wielkich kul późnym latem :)

IMG_6930

IMG_6603

Poza tym wszystko idzie do góry – oprócz ewidentnie zaczarowanych pomidorów, które od mniej więcej dwóch miesięcy w ogóle nie chcą się ruszyć.

Marchewkę wypadałoby jeszcze bardziej poprzerywać, żeby nie miała za ciasno w doniczce

IMG_6933

Rozsadziłam sałatę ‚Królowa Majowych’, która rośnie niestety opornie jak pomidory (czyli prawie stoi w miejscu)

IMG_6936

Moja współlokatorka odnosi za to sukcesy w uprawie karłowej fasoli szparagowej

IMG_6934

„Mieszanka ziół pikatnych” i rzodkiewka (mam nadzieję, że żółknące liścienie nie oznaczają, że coś ją żre)

IMG_6927

A kot Grubson morduje moją skrzynkę z chwastami i facelią, poszukując gdzieś w kątach ździebeł trawy. Kocia radość mnie zmiękcza, wzdycham więc i pozwalam mu leżeć na facelii…

IMG_6926

Wiosna na balkonie

13 Kwi

IMG_6410

Ziemia rozmarzła, słońce świeci, kupiłam bratki i stokrotki. Są odporne na przymrozki, więc spokojnie można je sadzić na zewnątrz. Kupiłam też dwa używane regały magazynowe w celu zwiększenia powierzchni na uprawy. Regały są białe, dyskretne, dodatkowo da się na nich zamotać sznurek i puścić do góry jakieś pnącze albo fasolę tyczną. Temperatura trzyma się powyżej zera, wystawiłam więc na balkon rozsadę pomidorów, sałaty, tytoniu ozdobnego (Nicotiana mutabilis) i poobgryzanego przez kota szpinaku i monitoruję termometr.

IMG_6416

IMG_6413

Przy okazji sprzątania na balkonie wniosłam też do mieszkania skrzynkę z chwastami, do której dosiewam w tym roku nasiona łąkowych roślin i trawy. Od razu zmaterializował się w niej kot. A kysz, kocie! Rozchodnik gnieciesz!

IMG_6402

Sałata w pojemnikach

3 Kwi

IMG_6312

Sałata ‚Królowa Majowych’

Jako że już mniej więcej od stycznia NIE MOGĘ WYTRZYMAĆ, jednym z pierwszych wysianych przeze mnie w tym roku warzyw jest sałata. Co prawda nie siałam jej w styczniu, a w marcu, ale wyglądam za okno i nadal czuję się styczniowo, chociaż w „normalnej” uprawie sałatę o tej porze roku można już zazwyczaj wysadzać do gruntu. Sałaty w uprawie dzielimy na głowiaste (masłowe i kruche), dębolistne i rzymskie.

Sałatę wysiewamy od lutego, najlepiej równomiernie rozrzucając nasiona po powierzchni gleby. Przykrywamy je mniej więcej półcentymetrową warstwą ziemi. Sałatę zwykle uprawiało się na zbiór wiosenny lub jesienny, jako że przy wysokiej temperaturze wcześnie wybija w pędy kwiatostanowe (a taka jest gorzka i nie nadaje się już do jedzenia), ale w sprzedaży są odmiany nadające się do całosezonowej uprawy. Niemniej jednak kupując nasiona trzeba spojrzeć, czy jest to sałata wczesna (np. ‚Królowa Majowych’, którą mam już na parapecie), czy całosezonowa (np. sałata ‚Red Bowl’). Doniczki/skrzynki z sałatą stawiamy na dobrze oświetlonym parapecie i czekamy. Gęsto posianą sałatę możemy pikować (czyli rozsadzać) kiedy wykształci liścienie (pierwszą parę listków, jeszcze przed wykształceniem właściwych liści). Możemy ją też posiać w większych odstępach niż na zdjęciu powyżej, na przykład od razu do dużych donic czy skrzynek. Sałata ma mały i płytki system korzeniowy, nie potrzebuje więc głębokich pojemników. Oczywiście uprawiając sałatę w domu czy na balkonie możemy zjadać młode listki i nie czekać, aż sałata wykształci główki (tym bardziej, że w warunkach domowych może nam być trudno znaleźć miejsce dla na przykład pięćdziesięciu sałat). Sałata ze zdjęcia powyżej kwalifikuje się już od jakiegoś czasu do przepikowania, wezmę się więc za to dziś i będę donosić o postępach.

Co roku kupowałam rozsadę (czyli sadzonki) sałaty w sklepie ogrodniczym, w tym roku postanowiłam poeksperymentować z siewem. Podobno przygotowanie rozsady w warunkach domowych może być trudne (sałata lubi temperatury niższe niż w mieszkaniu), ale prawdopodobnie i tak zjem większość sałat, zanim wyrosną w duże głowy. Kupiłam nasiona ‚Królowej Majowych’, ‚Red Bowl’ i nie do końca sałatowo – mieszanek Vilmorin ,w skład których wchodzą mizuna, rukola, gorczyca i rzepak? – przynajmniej tak wynika z łacińskich nazw na opakowaniu.

IMG_6316

A tak wygląda sałata przepikowana do wielodoniczek – zobaczymy, co z niej wyrośnie:

IMG_6319