Archiwum | Wrzesień, 2013

Tulipany w doniczce

30 Wrz

Czy można samemu uzyskać kwitnące tulipany czy narcyzy w doniczce? Tak, ale trzeba wiedzieć co robić, żeby nie otrzymać doniczki pełnej liści. W ogrodzie tulipany sadzimy jesienią, we wrześniu i październiku, żeby cebule miały czas ukorzenić się i przejść jaryzarcję, czyli procesy zachodzące pod wpływem niskich temperatur, bez których u niektórych roślin niemożliwe jest wytwarzanie kwiatów. Podobne warunki trzeba więc zapewnić tulipanom sadzonym w doniczkach.

W tym roku postanowiłam przeprowadzić eksperyment doniczkowy, żeby móc stworzyć własną kompozycję i obserwować wypuszczanie liści i pąków.

Potrzebne materiały: keramzyt, ziemia uniwersalna, cebule tulipanów, narcyzów, krokusów itp., duża doniczka z podstawką.

Na dno doniczki sypiemy warstwę keramzytu – kruszywa, dzięki któremu doniczka będzie miała dobry drenaż i woda nie będzie stała na dnie.

IMG_0323

Następnie sypiemy kilkucentymetrową warstwę ziemi. Cebule możemy sadzić warstwami – w ten sposób w doniczce zmieści nam się więcej kwiatów. Cebule sadzimy na głębokości równej mniej więcej trzykrotnej ich wysokości. Poniżej bardzo fachowy :) rysunek poglądowy:

img551

Cebule sadzimy zawsze „piętką”, czyli skróconą łodygą, z której wyrastają korzenie, do dołu, a ostrym końcem do góry. Najgłębiej sadzimy największe cebule – w moim przypadku są to narcyzy:

IMG_0327

Przysypujemy je ziemią. Kolejną warstwę można ułożyć z cebul tulipanów. Sadzimy je płaską stroną w kierunku brzegu donicy, w ten sposób największy liść będzie wystawał poza doniczkę, a nie zajmował miejsce w środku:

IMG_0329

Przysypujemy cebule ziemią i układamy kolejną warstwę z najmniejszych cebul. Ja wsadziłam szafirki oraz przybyszowe cebule hiacynta, którego zasuszyłam po przekwitnięciu na wiosnę.

IMG_0335

Całość zasypujemy ziemią, delikatnie ugniatamy i podlewamy. Doniczka musi stać przez kilka tygodni w chłodzie, żeby cebulki mogły się ukorzenić. Najlepiej więc trzymać ją na zewnątrz albo w chłodnym pomieszczeniu (poniżej 10 stopni Celsjusza). Podlewamy tak, żeby ziemia była wilgotna, ale nie przesiąknięta wodą. Kiedy nadejdą mrozy, doniczkę trzeba zabezpieczyć – można wstawić ją do kartonu ze styropianem lub gazetami bądź porządnie owinąć jutowym workiem i zostawić na balkonie. Doniczkę w styczniu-lutym możemy wnieść do mieszkania i postawić w jasnym miejscu bądź poczekać, aż zakwitnie na balkonie czy tarasie na wiosnę.

Reklamy

Zimowy ogród przy Nowym Teatrze w Warszawie

24 Wrz

IMG_0145

IMG_0312

We wrześniu zrealizowaliśmy kolejny projekt ogrodu tymczasowego w przestrzeni miejskiej – ogród zimowy przy Nowym Teatrze w Warszawie. Naszym celem było zbudowanie ogrodu, który będzie wyglądał atrakcyjnie jesienią i zimą. Zainspirowało nas przede wszystkim samo miejsce – dziedziniec przed halą, do której Nowy Teatr wprowadził się dopiero w tym roku, duży plac wyłożony trylinką, czyli sześciokątnymi betonowymi płytami.

Teatr

Postanowiliśmy przywieźć jeszcze więcej trylinki pochodzącej z rozbiórki starej nawierzchni i połączyć ją z sześciokątnymi donicami z blachy ocynkowanej. W donicach posadziliśmy trawy, rośliny zimozielone i cebule wczesnowiosennych kwiatów. Na niektórych trylinkach przymocowaliśmy siedziska z pianki.

Pierwszego dnia prac plac wyglądał tak:

IMG_0105

Dzielni panowie przenieśli ponad 12 ton płyt

IMG_0110

IMG_0113

Mój tata zrobił 30 donic z blachy (wszystko hand-made!)

IMG_0124

I można było zacząć obsadzanie

IMG_0129

Z „klasycznych” zimozielonych roślin iglastych posadziliśmy dwie kosówki

IMG_0131

Ogród był gotowy na wernisaż bardzo ciekawej wystawy „Zdjęcia miasta. Fotografia warszawska i praktyki pokrewne”, którą do 24 listopada 2013 można oglądać w hali warsztatowej Nowego Teatru przy ul. Madalińskiego 10/16. Polecam obejrzeć wystawę, a po drodze spojrzeć na nasz ogród :)

IMG_0218

IMG_0307

IMG_0150

IMG_0143

IMG_0136

IMG_0155

Projekt i relizacja: Iga Kołodziej (Mint&Lavender), Anka Zawadzka i Jan Dowgiałło (Pracownia Mech). Donice z blachy i ogromna pomoc logistyczna – Leszek Kołodziej.

Cukinie w ogrodzie

13 Wrz

IMG_9899

Zasiane w kwietniu cukinie odmian ‚Goldena’ i ‚Tondo di Piacenza’ trafiły do ogrodu. Tam owocują jak szalone. Zostawiłam nasiona z dojrzałych cukinii – zobaczymy, czy nie były zebrane za wcześnie, ale mam nadzieję, że coś z nich wykiełkuje na wiosnę. Jeśli nie, chyba kupię takie same nasiona – bardzo spodobały mi się te odmiany. Jeśli się uda, w przyszłym roku będziemy mieć w Warszawie (oby więcej niż jedno!) wspaniałe miejsce na społeczny ogród warzywny.

IMG_9889

IMG_9890

Hortensje

2 Wrz

IMG_9876

Ogród wygląda już dość jesiennie. Przez suszę trawa zbrązowiała, a rośliny powoli zaczynają przekwitać i się przebarwiać. Dzięki łagodnej zimie w tym roku hortensje ogrodowe nie przemarzły i mają zaskakująco dużo kwiatów. Wolę hortensje bukietowe – mają bardziej swobodny pokrój i są odporne na mróz. W ogrodzie mamy niezły miks – oprócz hortensji kupionych w sklepach ogrodniczych czy u szkółkarzy jest na przykład hortensja, którą kupiłam kilka lat temu w środku zimy w Tesco – ktoś zostawił ją na dziale spożywczym, więc zrobiło mi się jej szkoda i postanowiłam ją uwolnić ;) Hortensja bukietowa ‚Limelight’ była z kolei kupiona u pani, która zyski ze sprzedaży roślin przeznaczała na ratowanie bezdomnych kotów. Cały ogród jest taki  – krzewy wyhodowane z sadzonek, roślinne prezenty, duży dąb, który sama wyhodowałam z żołędzia, zasadzonego kiedy miałam kilka lat.

Polecam hortensje do ogrodu, zwłaszcza bukietowe (Hydrangea paniculata) – są dość niekłopotliwe, często pięknie przebarwiają się na jesień, a kiedy spadnie śnieg, zasuszone kwiaty zostają na roślinie.

IMG_9870

Na zdjęciu powyżej hortensja bukietowa ‚Silver Dollar’

IMG_9874

Na zdjęciu powyżej hortensja bukietowa ‚Limelight’

IMG_9873

IMG_9920

IMG_9925

IMG_9871